Wyobraź sobie majestatyczną elektrownię wiatrową, której smukłe śmigła miały dumnie przecinać wirtualne niebo. Niestety, rzeczywistość okazała się okrutna, a drukarka 3D postanowiła zgotować nam istny koszmar.
Zamiast gładkiej, aerodynamicznej wieży, naszym oczom ukazał się pokraczny, poskręcany twór, przypominający raczej stopiony wosk niż solidną konstrukcję. Warstwy plastiku, zamiast układać się równo, tworzyły chaotyczne zgrubienia i nierówności, jakby ktoś próbował lepić wieżę z roztopionego sera.
Elektrownia wiatrowa, zamiast symbolizować nowoczesność i czystą energię, stała się karykaturą samej siebie, przypominającą raczej dzieło szalonego artysty niż precyzyjny model inżynieryjny.
Można by rzec, że drukarka 3D postanowiła stworzyć alternatywną wersję elektrowni wiatrowej, w której dominują chaos i niedoskonałość.
Zaplanowane wydruki nie zawsze wychodzą jak byśmy tego chcieli. Czasem w połowie wydruku w budynku zostaje wyłączony prąd, a czasem drukarka postanowi zrobić własną wersję elektrowni, która można podziwiać na zdjęciu poniżej.